Sposób na ubieranie się

Tagi : , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

BCBG to sposób na życie, a zatem także na ubieranie się. Dewiza BCBG-owców brzmi : “co drogie, to i tanie”, a w wersji jeszcze bardziej wyrafinowanej : “jesteśmy zbyt biedni, by kupować byle co”. Nie ma mowy o rewolucyjnych zmianacń co sezon, liczą się sprawdzone od pokoleń kryteria elegancji niezmiennej, stonowanej i komfortowej. Spokojne kolory z wielką słabością do granatu, bo pasuje do wszystkiego, spódnica z plisą albo z rozcięciem, ponieważ w takiej łatwiej wsiąść do samochodu, bawełniana lub jedwabna bluzka w męskim stylu, czasem z okrągłym kołnierzykiem, ozdobionym mini-haftem, na to rozpinany, przypominający marynarkę sweter. Jeśli golf, to zawsze, ze sznureczkiem perełek lub przynajmniej zrolowanym fularem od Hermesa, co przełamuje jego zbyt sportowy jak na miasto charakter. Wielbicielka stylu BCBG dawniej kupowała trykoty u Benettona, lecz po kontrowersyjnym skandalu z reklamami starannie wypruła wszystkie metki ze swetrów tej firmy i z bólem serca, bo Benetton był jednak niezmiernie tani, przeniosła się do Rodina albo Devernois… BCBG-owcy mają przecież swoje zasady! Nawiasem mówiąc, od czasu wspomnianego bojkotu sprzedaż Benettona spadła tak dalece, że musiał on zamknąć swą francuską fabrykę… Jeśli zwolenniczka BCBG pracuje, co jest regułą u panienek, ale rzadkością u mężatek, wkłada kostiumik, najlepiej a la Chanel, może być od Kenzo lub Valentino, a nawet z jakiegoś supermarketu. Cała tajemnica polega na wybraniu rzeczy nienagannej jakościowo bez względu na markę. Spodnie na dzień pojawiają się w mieście coraz częściej : granatowe, beżowe lub w kratkę, nie za wąskie ani nie za szerokie, koniecznie z zakładkami zebranymi w pasie. Młodzi BCBG-owcy mogą nosić dżinsy, w zasadzie jedynie w wersji Levi’s 501, pod warunkiem, że reszta stroju jest absolutnie i perfekcyjnie poprawna. Prochowce Burberrysa w istocie obowiązują mężczyzn, panie mają nieco bogatszy wachlarz możliwości, ale styl pozostaje podobny, a gama kolorystyczna ogranicza się do beżów i granatów. Wielkim klasykiem, noszonym od dziesięcioleci, jest pótfolklorystyczna kurtka austriacka z bardzo grubej, szorstkiej wełny, przywieziona przy okazji wyjazdu do Wiednia albo kupiona w Maison du Loden. Zimą nic nie zastąpi lodenu, wielbłądziej wełny i oczywiście kaszmiru (ten tylko dla wybrańców fortuny). Do tego buty na stosunkowo niskim lub płaskim obcasie, wygodne, pozbawione wulgarności, dla panów najlepiej od Westona czy Hermesa, dla pań od Carela, Diora, Chanel.

Post a comment

You must be logged in to post a comment.

Zdjęcia wrocław - Narzędziownia - przeprowadzki - zagęszczarki - upominki reklamowe - Darmowe Programy - Naprawa komputerów - włosy - Yerba Mate Sklep - Domki nad morzem - odzież reklamowa - najlepsze dowcipy - dietetyk Katowice - psychiatra warszawa - lekarze kardiolodzy